Wybierz temat:

O nas
Hiszpania
O nas, czyli jak się poznaliśmy i jak nam się życie wspólne układa :-).

Tak naprawdę znamy się z Piotrkiem od dzieciństwa.
Kliknij aby powiększyć
Razem jesteśmy szczęśliwi
Latem 1991 nasi rodzice zdecydowali się zabrać nas na wakacje nad morze, do Dziwnowa.
Ja miałam wtedy 11 lat a Piotrek 13. Te pamiętne dwa tygodnie to początek naszej znajomości, która niestety nieco straciła na sile po powrocie do szarej, wrzesińskiej rzeczywistości. Szkoła, inni znajomi i inne zainteresowania wkradły się miedzy nas brutalnie i nie dało się odbudować relacji (tak romantycznie rozpoczętej w nadmorskiej scenerii) nawet podczas nauki w tym samym liceum.
Nasze losy rozeszły się powoli w dwa odlegle kierunki. Ja wyjechałam na studia do Warszawy,
a Piotrek kontynuował swoje na Politechnice Poznańskiej. Mimo że nasze domy rodzinne we Wrześni dzieli zaledwie jedna uliczka, a prawie wszystkie wakacje spędzaliśmy nad Jeziorem Powidzkim w Giewartowie (zaledwie kilkaset metrów od siebie) nie udało nam się ponownie nawiązać kontaktu.
Przełom nastąpił pewnego niewinnego lata 2001 (hmm... szczęśliwa pora roku ;-) ) kiedy to dzięki przyjacielowi Piotrka mieliśmy okazje znów się spotkać i zamienić kilka słów. Były to widocznie chwile szczególne, bo mimo dzielących nas kilometrów (nadal byliśmy na studiach) udało nam się utrzymać nasza znajomość, która powoli i nie bez problemów ewoluowała w kierunku cudnego uczucia :-).
Kliknij aby powiększyć
Blok przy Jesiennej
Kolejny ważny moment to wesele brata Piotrka, na które zostałam zaproszona. Przetańczyliśmy całą noc bosko się bawiąc i od tej pory 14 października jest oficjalną datą początku naszego związku, którą celebrujemy uroczyście :-).
Kolejne miesiące były okresem próby i trudnych decyzji. Ostatecznie, w lutym 2003 roku zamieszkaliśmy wspólnie pod jednym dachem (ależ to była przełomowa decyzja!) w niewielkiej kawalerce na ulicy Jesiennej w Poznaniu.
Kliknij aby powiększyć
Zaręczynowe róże

Mieszkało nam się uroczo i przytulnie przez ponad półtora roku. W tym czasie przeżyliśmy sporo, ale najważniejsze to zaręczyny, które miały miejsce 21.06.2004. Od tej chwili nasze cele, plany, marzenia i działania ruszyły wspólnym torem i choć nieco się przepychając na początku, nabrały już tego samego tempa.
Pod koniec czerwca 2004 roku dostaliśmy klucz do naszego pierwszego mieszkania w Luboniu! Jakaż to była radość!
Kliknij aby powiększyć
Przy pracy w Luboniu
Rozpoczął się czas gorączkowych przygotowań do przeprowadzki: szpachlowanie i wygładzanie ścian, malowanie, roboty elektryczne i użeranie się z fachowcami... grr! Większość prac wykonaliśmy sami z wielką pomocą rodziców. Była to niesamowita praktyczna lekcja życia, która nam na pewno w przyszłości zaprocentuje.
Pośpiech był konieczny, gdyż również w czerwcu przyjaciele zaproponowali nam wyjazd do Wielkiej Brytanii. Sami wracali do Polski, więc zwolniły się dwa miejsca pracy. Propozycja była kusząca, decyzję trudniej było podjąć. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na wyjazd w połowie października, tak że mieszkanie do tego czasu musiało być skończone.
20.10. 2005 stanęliśmy na angielskiej ziemi rozpoczynając kolejne dwa latach wspólnego nowego życia. Jak nam się układało? Zapraszamy do przeczytania wspomnień z Anglii :-).
© 2005 Piotr Górny              Kopiowanie zdjęć oraz fragmentów strony bez zgody autora zabronione.