Dodano Link do galerii Wydarzenia
2005-12-31 Edynburg 10. Edynburg i podróż ze Szkocji

Podczas naszej drogi powrotnej ze Szkocji 30 sierpnia 2005 roku postanowiliśmy zwiedzić stolicę Szkocji - Edynburg. Wcześniej jednak zboczyliśmy trochę z trasy, aby zobaczyć największe jezioro Szkocji - Loch Ness. W Edynburgu na zwiedzaniu spędziliśmy popołudnie, a następnego dnia odwiedziliśmy Szkocką Narodową Galerię, gdzie podziwialiśmy między innymi sławne obrazy impresjonistów. Później trzeba było wyruszyć do domu. Zatrzymaliśmy się jeszcze tylko w niedalekim Roslin, gdzie zwiedziliśmy przepiękną kaplicę Roslin Chapel. Kto czytał książkę Dana Browna "Kod Leonarda da Vinci" ten będzie wiedział o co chodzi ;-). Drogę powrotną spędziliśmy niestety głównie w deszczu, ale Brilley przywitało nas piękną tęczą. Zresztą zobaczcie sami...
Kliknij aby przejść do galerii
2005-12-22 Szkocja 9. Pobyt w Szkocji

W Szkocji spędziliśmy prawie trzy tygodnie w sierpniu 2005 roku. Niestety nie pojechaliśmy tam wyłącznie w celach turystycznych, ale przede wszystkim aby pomóc naszym pracodawcom. Mimo wszystko wygospodarowaliśmy trochę czasu by coś zwiedzić. Właściwie byliśmy tylko na czterech dłuższych wycieczkach ponieważ krótko po naszym przyjeździe dramatycznie popsuła się pogoda - bardzo często lał deszcz i wiał porywisty wiatr. Bardzo chciałem wejść na kilka szkockich szczytów, ale z powodu złej pogody udało mi się wejść tylko na jeden - a i tak podczas wspinaczki złapał mnie deszcz. Wy będziecie mogli jednak podziwiać Szkocję piękną, przy ładnej pogodzie - gdyż większość zdjęć została zrobiona właściwie w ciągu trzech ładnych dni. Jest to jak dotychczas największa nasza galeria (135 zdjęć) - więc będziecie mieli co oglądać. Myślę, że już niedługo napiszemy coś więcej na temat naszego pobytu w Szkocji, a na razie zapraszamy do obejrzenia galerii :-).
Kliknij aby przejść do galerii
2005-12-02 Lake District 8. Lake District i podróż do Szkocji

W połowie sierpnia 2005 roku wyruszyliśmy w dość długą trasę do Szkocji (prawie 1000 km). Podróż trwała 2 dni, więc postanowiliśmy zwiedzić po drodze jak najwięcej. Pierwszy nocleg i zarazem najwięcej czasu spędziliśmy w Lake District - krainie jezior i gór. Drugi nocleg zaplanowaliśmy w miejscowości Blair Atholl, tak aby rano zwiedzić jeden z nasławniejszych szkockich zamków - zamek Blair Castle. Zapraszamy do obejrzenia galerii.
Kliknij aby przejść do galerii
2005-11-27 Ogródek 7. Nasz ogródek w Brilley

Po raz pierwszy mieliśmy okazję założyć nasz własny warzywniak. Było przy tym sporo pracy, ale efekty miło nas zaskoczyły i doczekaliśmy się dorodnych plonów mimo kiepskiej gleby. Naszym "fachowym" zdaniem to głównie zasługa polskich nasion, które dostaliśmy w "paczce z darami" :-). Miło było konsumować samodzielnie wyhodowane warzywka, a szczególnie zadowoleni jesteśmy z naszych zapraw na zimę. Zdjęcia pokazują rok z naszego ogródka - od chwili założenia aż do zbiorów. Miłego oglądania :-).
Kliknij aby przejść do galerii
2005-11-23 Hiszpania 6. Pobyt w Hiszpanii

W ostatnich dwóch tygodniach lipca 2005 towarzyszyliśmy naszym pracodawcom na wakacjach w Hiszpanii. Był to dla nas czas ciężkiej pracy, ale mimo to udało nam się znaleźć parę cennych chwil na zwiedzanie okolic Sotogrande, Malagi i Gibraltaru. Dwa wolne dni przeznaczyliśmy na wycieczki nad Atlantyk i do Tarify oraz zabytkowego miasta Ronda. Jest co wspominać i oglądać!

Więcej na temat naszego pobytu w Hiszpanii można przeczytać tutaj.
Kliknij aby przejść do galerii
2005-11-17 Snowdonia 5. Wycieczka do Snowdonii

10 lipca 2005, godzina 4:30 rano - czas wstawać! Odwiedzamy szybko stronę z webkamerami ze Snowdonii. Huraaa - pogoda jest piękna!!! Wreszcie udało się nam zgrać nasz wolny dzień z ładną pogodą. Szybko jemy śniadanie, przygotowujemy jedzenie i pakujemy się do samochodu. Cel naszej wyprawy to oddalony o jakieś 200 km Park Narodowy Snowdonia, a konkretnie jego najwyższy punkt - szczyt Snowdon (wys. 1085 m). O około 9:00 jesteśmy na miejscu. Zostawiamy samochód na pełnym już parkingu (uff... dobrze, że udało nam się jeszcze zaparkować) i wyruszamy na szlak. Okazało sie, że wybraliśmy szlak jeden z najtrudniejszych...
Kliknij aby przejść do galerii
2005-11-14 Waun Fach 4. Wycieczka na Waun Fach

13 listopada 2005 zdecydowaliśmy się wyruszyć w najbliżej położone od nas góry, Black Mountains i zdobyć ich najwyższy szczyt - Waun Fach (811 m). Muszę przyznać, że pozazdrościliśmy trochę moim rodzicom, którzy w tym czasie wybrali się na weekend w moje ukochane Tatry. O dziwo trafiliśmy w nasz wolny dzień na ładną pogodę - co w Walii jesienną porą zdarza się raczej rzadko. Niestety szlak był dość błotnisty po ostatnich deszczach, ale mimo wszystko udało nam się osiągnąć wyznaczony cel. Lekko zmęczeni, ale zadowoleni, wróciliśmy do samochodu, gdzie w termosie czekała na nas gorąca herbata...
Kliknij aby przejść do galerii
2005-11-12 Elan Valley 3. Wycieczki do Elan Valley

W listopadzie 2004 pojechaliśmy zobaczyć monumentalne tamy wzniesione na rzece Elan. Cztery kolosy zbudowano w latach 1893 - 1952, by dostarczyć wodę do odległego o około 120 km Birmingham. Z biegiem lat budowle nie tylko nie straciły na praktycznym znaczeniu, ale także zaczęły przyciągać turystów zafascynowanych ich konstrukcją oraz pięknem otaczającej je doliny rzeki Elan.
Dokładnie rok później wybraliśmy się w to samo miejsce i choć pogoda była nieco mniej życzliwa, a przez tamy przelewało się znacznie mniej wody, nadal byliśmy tak samo urzeczeni tymi niezwykłym konstrukcjami.
Kliknij aby przejść do galerii
2005-11-10 Devil's Bridge 2. Wycieczka do Devil's Bridge i Aberystwyth

9 października 2005 wybraliśmy się na całodniową wycieczkę do zachodniej Walii. Najpierw do Devil's Bridge - niewielkiej miejscowości słynącej z legendarnego trzypoziomowego mostu i szlaków przyrodniczych kluczących dokoła spektakularnego, ponad 90 metrowego wodospadu. Miejsce urzekło nas niesamowitymi barwami jesieni i iście diabelską aurą :-).
Dalej do Aberystwyth, nadmorskiego miasteczka uniwersyteckiego, które mimo jesiennej pory nadal kusi turystów swym urokiem. Ze Wzgórza Konstytucji podziwialiśmy nadmorską panoramę - podobno przy ładnej pogodzie widać z niego nawet Snowdon :-)!
Kliknij aby przejść do galerii
2005-11-10 Jezioro Powidzkie 1. Giewartów i wyprawa rowerowa wokół Jez. Powidzkiego

21 września 2005 podczas dwutygodniowego pobytu w Polsce wybrałem się samotnie do Giewartowa (Asia niestety pechowo zachorowała). Ponieważ pogoda dopisała, zdecydowałem się objechać rowerem całe Jezioro Powidzkie. Od dawna o tym marzyłem, ale jakoś nigdy nie było ku temu okazji. Pojechałem niedawno wytyczonym szlakiem rowerowym przez Kosewo, Anastazewo, Ostrów Stary, Powidz i z powrotem do Giewartowa. Trasa liczyła około 50 km - jeśli chcecie zobaczyć zdjęcia z wyprawy - zapraszam do obejrzenia galerii...
Kliknij aby przejść do galerii
© 2005 Piotr Górny              Kopiowanie zdjęć oraz fragmentów strony bez zgody autora zabronione.